Angielskie śniadanie (English breakfast) – nie tylko jajka i bekon

 

Angielskie śniadanie ma swoich zagorzałych przeciwników, jak i fanatycznych zwolenników. Niezaprzeczalnie zna je cały świat, a Anglicy są z niego bardzo dumni. Pewnie nie znajdziecie w Anglii hotelu, który nie proponowałby takiej odsłony śniadania. Abyście wiedzieli czego możecie spodziewać się na talerzu po zamówieniu English Breakfast, zachęcam Was do zapoznania się z nazwami i składem tego tradycyjnego brytyjskiego posiłku.

Hotel Premier Inn w Dover

Podczas weekendu spędzonego w Dover zatrzymaliśmy się w hotelu Premier Inn, który znajduje się nad samym portem, w centrum miasta, tuż pod słynnymi Białymi Klifami. Ze względu na swoją lokalizację jest on bardzo popularny i często wynajmowany jest nie tylko przez osoby chcące zobaczyć atrakcje w Dover, ale także przez osoby podróżujące promem na kontynent, jako przystanek przed dalszą częścią podróży.

Hotel spełnił w pełni nasze oczekiwania – jest jeszcze nowy, zadbany, a nasz pokój był czysty i schludny, z wygodnymi dostawkami dla naszych dzieci. Ale najważniejsze jest to, że podczas tego pobytu zdecydowaliśmy się w końcu (aż 6 miesięcy wzbranialiśmy się przed tym przysmakiem 😉 )na degustację prawdziwego angielskiego śniadania. Postanowiliśmy, że najlepiej zrobić to właśnie w angielskim hotelu, które takie śniadania serwuje w ogromnych ilościach, na co dzień.

 

English Breakfast – czego możecie się spodziewać czyli części składowe:

Główny trzon na którym opiera się całe english breakfast to:

  • Back Bacon Rusher – czyli plastry, słonego, angielskiego bekonu, przyrumienione i chrupkich;
  • British Sausage – jest to kiełbaska, coś pomiędzy naszą białą kiełbasą, a parówką. Ona także powinna być przyrumieniona na złoty kolor, zgrilowana. Co ciekawe, podają ją także w szkole mojej córki na luch (mniej więcej raz w tygodniu 🙁 ) i moje dziecko systematycznie odmawia jej spożywania. Rozumiem ją, bo dla mnie też jest niezjadliwa;
  • Eggs – prawdziwe, angielskie śniadanie nie może obyć się bez jajek. Najbardziej popularne są jajka sadzone (fried eggs) lub angielska jajecznica (scrambled eggs). W niektórych hotelach można także wybrać jajka w koszulce (poached eggs) lub omlet.

 

 

 

Dalej przechodzimy do dodatków, które mogą znaleźć się na śniadaniowym talerzu:

  • Hash Browns – to nic innego jak grubo starty ziemniak w panierce, smażony na głębokim tłuszczu;
  • Bubble & Squeak – kawałki ziemniaka z poszatkowaną kapustą, podawane oczywiście na ciepło;
  • Black Pudding – słynny brytyjski przysmak, bardzo podobny do naszej kaszanki, dobrze doprawiony i oczywiście przysmażony na chrupko;
  • Closed Cup Mushrooms – to oczywiście duszone pieczarki, tutaj w wersji małych pieczarek o zamkniętych kapeluszach, ale w innych miejscach zdarzają się też gigantyczne pieczarki przyrządzone w ten sposób;
  • Halved Grilled Tomatoes – grillowane połówki pomidora;
  • Baked Beans – mała, biała fasola w słodkawym pomidorowym sosie, bardzo popularna w Anglii i podawana do wielu potraw jako dodatek.

 

 

Jak można wywnioskować chociażby z powyższego menu, prawdziwe angielskie śniadanie jest bardzo kaloryczne, dużo w nim smażonego, ogólnie GRUBO… Ewa Chodakowska na pewno je odradza… Jednak być w Wielkiej Brytanii i nie skosztować potrawy, która od setek lat cieszy się niesłabnącą popularnością wśród rodowitych wyspiarzy, byłoby wielką stratą.

My nie zostaniemy raczej wielkimi fanami english breakfast (owsianka górą!!), chociaż jedno trzeba przyznać: po takim śniadaniowym obżarstwie o lunchu pierwszy raz pomyśleliśmy dopiero wieczorem 😉

 

AutorOla

4 komentarzy

  1. Nie wiem, czy Ewa Chodakowska odradza to śniadanie, ale ja je uwielbiam! Idealne na rozpoczęcie ciężkiego dnia 🙂
    Idealne na kaca, idealne przed kacem. W zasadzie najlepiej zjeść je przed imprezą :). Faktycznie oryginalne śniadanie angielskie miało być super tłuste, ponieważ spożywali je ludzie ciężko pracujący fizycznie i w gorszych czasach bywał to ich jedyny posiłek tego dnia, dlatego musiał być bombą kaloryczną. Można je trochę odchudzić :). Na całym świecie podawane jest w wielu hotelowych (i nie tylko) restauracjach i zazwyczaj w jego skład wchodzą kiełbaski, jajka, bekon, fasola, pieczarki, pomidory i tosty. Ja nie jestem fanką tłustej kuchni, ale lubię czasami zjeść śniadanie angielskie

    1. No cóż…też nie wiem czy Ewa Chodakowska odradza, ale na pewno nigdy nie pojawiło się w jej jadłospisach – nawet odchudzone… 😉
      A ja mam wręcz odwrotnie niż Ty: mogę zjeść czasami kaloryczne śniadanie, ale to angielskie jakoś kompletnie mi nie leży… Chociaż znam prawdziwych fanów takiego jadłospisu, więc zdaję sobie sprawę, że może smakować. 🙂

  2. Cóż, brytyjska kuchnia ma swoje dobre strony, ale śniadania do nich nie należą. Brzmi jakby miało się odbijać cały dzień.

    1. Hahaha… ja też nie jestem fanką takiego śniadania, ale Anglicy je uwielbiają (jedzą je nawet dzieci). Mam nawet wrażenie, że w hotelach podczas naszych wypadów poza Londyn, podejrzanie patrzą na nas, gdy zamiast bekonu i fasoli wybieramy jogurt i płatki. Ale jedno trzeba przyznać: angielskie śniadanie trzyma cały dzień i głodny zaczynasz się robić dopiero wieczorem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *