Bournemouth – piaszczysta plaża i nadmorski kurort w Dorset

 

Zaczynam doceniać fakt, że przyszło nam mieszkać na wyspie. W którą stronę się nie wybierzemy, to zawsze potrafiamy nad morze 😉 czyli tam gdzie najbardziej lubię 🙂

Mieszkając w Polsce dojazd nad Bałtyk zabierał nam właściwie cały dzień – najpierw gruntowne pakowanie samochodu przypominające grę w tetris, potem pokonanie korków, żeby znaleźć się na wylotówce, a następnie ciągnąca się w nieskończoność podróż z kilkoma przystankami (a to na siusiu, a to na piciu, a to na rozprostowanie nóg…) wydłużająca się proporcjonalnie do ilości osób w samochodzie. Tutaj jest inaczej – przynajmniej z tą długością trasy.  😉

 

Po odwiedzeniu Dover, Hastings i 3 wyjątkowych plaż na południe od Londynu, nabraliśmy ochoty na dalsze odkrywanie wybrzeży Wielkiej Brytanii. Podobno czym dalej na zachód, tym ładniej, dlatego tym razem padło na hrabstwo Dorset, a dokładniej na nadmorski kurort Bournemouth zachwalany przez znajomych londyńczyków.

 

Bournemouth – największy nadmorski kurort w hrabstwie Dorset

Bournemouth jest dużym nadmorskim miastem położonym 180 km od centrum Londynu. Dojedziecie do niego bez większych problemów wybierając autostradę M3, a potem M27.

Jest to niezaprzeczalnie kurort ze wszystkimi uciechami jakie kryją się pod tym pojęciem. Znajduje się tam niezliczona ilość miejsc noclegowych – zarówno w ekskluzywnych hotelach, miejscach typu B&B czy na polach kempingowych. Każdy na pewno bez problemu znajdziecie więc coś dla siebie, w zależności od upodobań i budżetu jakim dysponuje.

 

UWAGA! Miasto w większości leży na pięknym i długim klifie. Hotele usytuowane są na górze, a plaża oczywiście poniżej klifu. Wiąże się to z tym, że droga powrotna z plaży prowadzi pod górę.

 

 

I nie jest to wcale małe wzniesienie. Mam wrażenie, że nawet nasze polskie wydmy w Jastrzębiej Górze to przy tym pikuś. Jednak zejścia są bardzo dobrze przemyślane, łagodnie prowadzone i wybetonowane, więc idzie się dość łatwo, a nawet istnieje możliwość dojechania na samą plaże dziecięcym wózkiem.

Ponieważ już właściwie zrezygnowaliśmy z wózka podczas wycieczek, dla nas odległość od plaży czy konieczność pokonania zbocza klifu nie stanowiła większego problemu (nawet dzieci spokojnie pokonywały tę trasę o własnych siłach), ale myślę że warto o tym wiedzieć przed wizytą w Bournemouth i przygotować się na to fizycznie lub psychicznie. 😉

 

Tęczowe domki na plaży w Bournemouth

Charakterystyczne dla Bournemouth są małe domki ustawione tuż pod samym klifem, wyglądające jak z reklamy palety kolorów firmy Dulux. Są one oddzielone od plaży mało ruchliwą ulicą lub miejscami postojowymi dla samochodów. Właściciele trzymają w nich sprzęty plażowe i wszystko co może im się przydać podczas spędzania dnia na piasku.

Pomyślcie tylko jakie to świetne rozwiązanie, szczególnie dla posiadaczy dzieci. Mój mąż, dźwigający zazwyczaj na plażę nasze “tylko najpotrzebniejsze” rzeczy 😉 byłby wniebowzięty, gdyby mógł zostawić je w takiej chatce do następnego dnia.

 

Zauważyłam jednak, że Brytyjczycy używają ich jeszcze nieco inaczej. Mianowicie zamiast udać się na plażę często wystawiają leżaki przed taki domek i w ten sposób odpoczywają. W rezultacie spędzają raczej dzień na parkingu samochodowym (fakt, że z widokiem na morze), pod stopami mając asfalt niż na pięknej piaszczystej plaży jaką oferuje Bournemouth .

 

Piaszczysta plaża w Bournemouth

To co przyciąga największą rzeszę spragnionych wypoczynku turystów to przede wszystkim piękna, rozległa i piaszczysta plaża. Dodatkowym atutem tej plaży jest bezpieczne dla dzieci, łagodne zejście do morza.

UWAGA! Idealny piasek znajduje się oczywiście tylko na głównych plażach, czyli tych znajdujących się przy molo. W innych miejscach spotkacie także nieco kamieni. Jednak nie jest to bardzo uciążliwe, a wręcz dostarcza nowych możliwości zabaw z dziećmi. 

Niestety trzeba też przyznać, że plaża ta jest bardzo popularna i co roku w sezonie odwiedzają ją tysiące osób.

DOBRA RADA! Największe skupiska plażowiczów znajdują się oczywiście przy molo w Bournemouth i przy molo w Boscombe ( to pobliskie miasteczko, które właściwie łączy się z naturalnie z Bournemouth). Tam bezpieczeństwa pilnują ratownicy, a dostęp do wszelakich atrakcji jest dużo łatwiejszy. Jeśli jednak wolicie odpoczynek w bardziej ustronnym miejscu, to na pewno takie również znajdziecie, ale omijając tamte okolice.

Zresztą taka piękna i piaszczysta plaża ciągnie się w tych rejonach przez siedem mil. Opis wszystkich tamtejszych plaż w języku polskim znajdziecie na tej stronie. http://bmouth.pl/blog/plazowanie-w-bournemouth/

UWAGA! Na plaży wieje… i to mocno. Szczególnie nad samym morzem. Więc jeśli macie przypadkiem parawan z czasów plażowania nad Bałtykiem to znowu możecie się z nim zaprzyjaźnić 🙂

 

Co robić w Bournemouth gdy pada deszcz?

Przyznam się Wam, że nie udało nam się odwiedzić wszystkich ciekawych atrakcji dla dzieci w  Bournemouth, bo jest ich naprawdę sporo. Poza tym pogoda nam znowu dopisała (jupi!!! 🙂 ) i największą atrakcją i przyjemnością stały się kąpiele, zarówno te słoneczna jak i morskie. Uprzedzając Wasze pytania: Tak, woda była zimna, ale to jak wiadomo przecież zupełnie nie przeszkadza dzieciom 😉

 

Mimo to mogę podać Wam dwa miejsca, które były na naszej liście awaryjnej w razie deszczu:

  • Rockreef – to centrum sportowe znajdujące się na molo w Bournemouth, gdzie główną atrakcją (dla dorosłych) jest zjazd kolejką tyrolską z wieży usytuowanej na tym właśnie molo aż do kolejnej wieży znajdującej się na plaży. Oprócz tego centrum zapewnia także ścianki wspinaczkowe i park linowy pod dachem. Dla młodszych dzieci znajduje się tam specjalna grota z kolorowymi piłeczkami i mnóstwem zakamarków do odkrycia. Więcej informacji znajdziecie na oficjalnej stronie.
  • Oceanarium w Bournemouth – lubimy takie miejsca, więc zupełnie nie przeszkadzałoby nami, że już byliśmy w londyńskim Sea Life. Tym bardziej, że informacje na ich oficjalnej stronie wyglądają bardzo obiecująco.

 

Podzielcie się proszę opinią o nich jeśli byliście w którymś z z tych miejsc w komentarzu pod wpisem 🙂

 

 

Restauracje w Bournemouth

Jest ich mnóstwo. Znajdziecie je nie tylko przy plaży, ale także na ulicach wewnątrz miasta. Wybór jest ogromny.

 

 

Będąc nad brytyjskim morzem nie sposób nie pomyśleć o tradycyjnej rybie z frytkami. Podobno najlepszą fish’n’chips serwują w restauracji Harry Ramsden, znajdującej się tuż przy głównej plaży w Bournemouth. Oczywiście i my skusiliśmy się na taki lunch i rzeczywiście było bardzo smacznie, a poza tym ekspresowo podane. Restauracja ta posiada także tzw. take away’a, którego możecie zabrać ze sobą na plażę.

Jeżeli zaś będziecie mieć ochotę na kuchnię włoską z prawdziwego zdarzenia, to szczerze polecamy przemiłą knajpkę prowadzoną prze włosko-polskie małżeństwo Pizzeria-via-Roma znajdującą się w centrum miasta.

 

Podsumowując, Bournemouth to nadmorski kurort w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Wybór noclegów, restauracji i atrakcji jest imponujący, plaża piaszczysta i szeroka, a dojazd z Londynu nie zajmuje więcej niż 2 i pół godziny.Wszystko to sprawia, że to nadmorskie miasto jest idealne na rodzinny, weekendowy wypad lub nawet dłuższe wakacje.

My oczywiście nie mogliśmy się oprzeć, aby nie zwiedzić też innych ciekawych plaż w tej okolicy, dlatego wybraliśmy się także do Durdle Door (rajskiej plaży w hrabstwie Dorset) oraz do West Bay (szerzej znanej jako serialowy Broadchurch). 

AutorOla

    1. Bardzo dziękujemy 🙂 Wpis o Durdle Door narazie w fazie wykluwania się 😉 Ale już nie mogę się doczekać aż do niego usiądę, bo to będą przemiłe i przepiękne wspomnienia. Miejsce jest przesuper!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *