Caravaning – jak tanio spędzić urlop w Anglii?

 

Jak już pisałam wcześniej, uwielbiamy zwiedzać Londyn z dziećmi i jeszcze wiele zostało nam do odkrycia w tym temacie. Jednak poza jego granicami także znajduje się wiele ciekawych miejsc, w których jeszcze nie byliśmy, a które chcielibyśmy odwiedzić. Poszukując najlepszych rozwiązań na spędzenie urlopu poza wielkim miastem trafiliśmy właśnie na opcję caravaningu.

Caravaning to bardzo popularna w Wielkiej Brytanii forma spędzania urlopu. Czasy swojej największej świetności przeżywała w latach 60-tych i 70-tych, ale nadal wielu Anglików właśnie tak spędza swoje wolne dni, a producenci caravanów zarabiają na nich nadal krocie, prześcigając się w najciekawszych udogodnieniach i najlepszych modelach.

Najprościej powiedzieć, że caravan to domek letniskowy na kółkach. Tą nazwą określa się także przyczepę kempingową, ale te caravany, które ja chcę Wam przedstawić wyglądają jednak nieco inaczej. Domek na kółkach jest dużo większy i aby przetransportować go do innego parku (czyli ośrodka) potrzebny jest specjalny samochów. Taki caravan składa się z salonu, kuchni, łazienki i sypialni. Czasami potrafią być one naprawde pokażnych rozmiarów i mieścić na przykład dwie łazienki i pięć sypialni. Te bogatsze wersje posiadają też piękne tarasy.

 

 

Taki caravan stoi wśród podobnych sobie w tak zwanych parkach – około kilkudziesięciu, na dużym terenie, jeden koło drugiego. Można go nie tylko wynająć,ale również stać się właścicielem takiego domku. W zależności od modelu i wyposażenia ceny zaczynają się od 10 000 funtów,a jak wiadomo górna granica nie istnieje, ale podobno najdroższy caravan w UK został sprzedany za wartość 550 000 funtów.

Ogromną zaletą takich parków z caravanami jest ich świetna lokalizacja. Decydując się na nocleg w takim parku można zwiedzić praktycznie całe angielskie wybrzeże, a nawet dużo więcej. Często są one położone tuż nad morzem, czasami można nawet wyhaczyć caravan z widokiem na ocean 😉

Poza tym taki park to coś więcej niż tylko parking dla caravanów. Zazwyczaj znajdują się tam także place zabaw, baseny, puby, kawiarnie i miejsce organizujące animacje dla dzieci. Dla nas caravan był właściwie tylko miejscem noclegowym podczas przemierzania południowego wybrzeża Anglii, ale mam wrażenie, że dla Anglików jest to raczej styl życia niż sposób na tani nocleg. Przyjeżdżają tam całymi rodzinami i 80% czasu spędzają w ośrodku, korzystając z jego dodatkowych atrakcji. Obowiązkowe dla nich jest nie tylko poranne pluskanie się w basenie, ale także popołudniowe przesiadywanie w pubie, gdzie można zjeść prawdziwe angielski bar-food i zagrać na automatach lub w bingo.

 

 

Można by przypuszczać, że skoro jest to niedrogi sposób na spędzenie urlopu, to że w takich parkach wypoczywają ci Anglicy, których nie stać na zagraniczne wakacje. Z moich obserwacji wynika, że to kompletna bzdura. Oni po prostu kochają caravany i spędzanie czasu w takich miejscach i zupełnie nie zależy to od zasobności portfela. To można poznać dopiero po standardzie domku na kółkach w którym taki urlop spędzają.

My trafiliśmy na caravaning przez (a raczej dzięki) promocji The Sun Holiday, o której mogliście przeczytać w poprzednim wpisie. Zdecydowaliśmy się na wersję silver caravanu (czyli nieco lepszą od standardowej). Nasz caravan był czteroosobowy i składał się z wpełni wyposażonej kuchni, dużego salonu z telewizorem i elektrycznym kominkiem, małej łazienki i dwóch mini-sypialni (zdjęcia poniżej).

 

 

Możecie też porównać moje zdjęcia ze zdjęciami z oficjalnej strony parku z caravanami (to ten Silver Plus 2 Bed Caravan)  😉

 

Szczerze powiedziawszy, jako że cena takiego noclegu jest niewielka w porównaniu z innymi dostępnymi opcjami (jak np. hotel), jadąc tam z dziećmi bardzo obawiałam się o warunki. Na szczęście okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. Caravan był zadbany i czysty, myślę że miał maksymalnie rok, w kuchni można było znaleźć wszystko co jest konieczne do przygotowania posiłku, a w łazience nigdy nie zabrakło ciepłej wody. Dodatkowo, w każdym pokoju był oddzielny grzejnik, który przydał się podczas jeszcze zimnych, kwietniowych poranków. Ogólnie bez luksusów, ale zupełnie przyzwoicie. No i ta cena nie do pobicia.

Za cały pobyt (4 noclegi) zapłaciliśmy dokładnie 130,60 £ korzystając z promocji The Sun Holidays, ale standardowo wynajęcie takiego caravanu to koszt 330 £.

 

 

Ja nie wyobrażam sobie spędzenia w takim parku z caravanami całego, długiego urlopu, przesiadywania tam każdego dnia i nie ruszania się praktycznie poza ośrodek, tak jak czynią to Anglicy. Ale uważam, że jest to idealny, bardzo konkurencyjny cenowo sposób na nocleg w świetnej lokalizacji nad morzem.

Dzięki naszemu pierwszemu pobytowi na caravaningu udało nam się odwiedzić kilka ciekawych miejsc na południowym wybrzeżu Anglii, o czym przeczytacie we wpisach: Hastings – Nadmorski Kurort najbliżej Londynu i 3 wyjątkowe plaże na południe od Londynu. Wyjazd ten zaliczamy do super udanych (fakt, że kwietniowa pogoda nas wręcz rozpieszczała), a znalezienie się w parku z domkami na kółkach za bardzo ciekawe doświadczenie i już szukamy ciekawego miejsca na przyszłoroczny wyjazd z noclegiem w brytyjskim caravanie 🙂

 

AutorOla

  1. Cześć.Bardzo fajny artykuł opisujący to wszystko.Pozwoli Ola że twój tekst przeczytam trochę przerobie i podstawie pod moje wideo ,temat caravany ,filmik ukaże się na Youtube w Ulung tv w piątek o 20 zapraszam do oglądania i pozdrawiam cieplutko

  2. Potwierdzam jest to super metoda na tanie wakacje w szczególności jak jedzie się większą paczką. Gdy dojdzie do porównania cen hoteli i karawany to karawana wygrywa. Ja w ten sposób tanio odwiedziłem właśnie Londyn.

  3. Jeszcze w Londynie mnie nie bylo, ale kusisz mnie jak nic. 🙂 Świetnie to wszystko tu wygląda. Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś zobaczyć to miejsce osobiście. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *