Chinatown (Chiny w samym sercu Londynu)

 

Cudownie byłoby się wybrać do Chin, by poznać jakże orientalną dla nas, tamtejszą kulturę. Ale zanim to uczynimy, postanowiliśmy odwiedzić londyńskie Chinatown. I wiecie co…było warto!

Chinatown nie bez powodu nazywane jest Chinami w samym sercu Londynu. Znajduje się ono w dzielnicy City of Westminster i bezpośrednio sąsiaduje ze słynnym, londyńskim Soho. Znajdują się tam liczne chińskie sklepy, piekarnie, cukiernie oraz inne przedsiębiorstwa prowadzone przez Chińczyków, ale przede wszystkim wiele chińskich restauracji, zarówno tych dużych jak i mniejszych.

 

 

Lokalizacja: Mianem Chinatown określa się przede wszystkim Gerrard Street i jej przyległe. Ja proponuję, abyście zaczęli od skrzyżowania Waldour Street i Lisle Street (aby skorzystać z moich wskazówek dojazdu i gotowej trasy kliknij tutaj). Tam właśnie znajduje się okazała chińska brama ze złotymi smokami i chińskim napisem oznaczającym: POKÓJ I DOBROBYT TEMU MIASTU.

Dalej zobaczycie charakterystyczne lampiony, które zaczną wprowadzać Was w orientalny klimat. Spacerując po uliczkach Chinatown spotkacie ciekawe produkty spożywcze, dosłownie wiszące w witrynach sklepowych i poczujeci specyficzny zapach chińskich potraw, wydostający się z każdego zakamarka. W takich okolicznościach nie sposób nie skusić się na coś do jedzenia. A wybór jest ogromny!

 

 

Na temat chińskiego jedzenia można mieć różne zdanie: jedni je uwielbiają, drudzy czasem się skuszą, a jeszcze inni omijają szerokim łukiem. Jednak być w londyńskim Chinatown i nie spróbować tamtejszych potraw, to byłaby wielka strata. Możecie wybrać coś na słono, coś na słodko lub coś w pięciu smakach, ale jedno jest pewne: to co skosztujecie nie będzie miało nic wspólnego z “polskim chińczykiem” 😉 .

 

 

Chinatown można odwiedzić właściwie w każdą pogodę i każdą porą roku, ale na przełomie stycznia i lutego robi się tam naprawdę wyjątkowo. Dzieje się tak, za sprawą hucznie obchodzonego właśnie wtedy Chińskiego Nowego Roku. Uliczki i wystawy sklepowe przyozdobione się w tradycyjny chiński sposób (lampiony są po prostu wszędzie), restauracje proponują wyjątkowe noworoczne menu a na ulicach można spotkać Chińczyków w ich tradycyjnych strojach. Dodatkowo, zazwyczaj w niedzielę wypadającą najbliżej daty Chińśkiego Nowego Roku, organizowana jest parada wraz z orientalną muzyką, tańcem smoka, niesamowitymi akrobatami i pokazami pirotechnicznymi. To jest nie lada gradka dla dzieci i rodziców. Kolorowe postacie przemieszczające się po ulicy w rytm bębnów i chińskiej muzyki naprawdę robią ogromne wrażenie.

 

UWAGA!

W roku 2018 obchody Chińskiego Nowego Roku przypadają 18 lutego i jak co roku obejmą nie tylko Chinatown, ale także West End, Leicester Square oraz Trafalquar Square. 

  • Słynna parada z tańcem smoka rusza o godzinie 10.00 z Charing Cross Road i podąża do serce Chinatown.
  • O godzinie 11.00 rozpoczynają się zaś atrakcje na Trafalquar Square, a wśród nich warta obejrzenia ceremonia Lions’ Eye-Dotting (o godzinie 12.00) i taniec latającego lwa i smoka (o godzinie 12.50). Występy potrwją aż do 17.30, kiedy to nastąpi ich kulminacyjna część czyli pokaz fajerwerków. 
  • Organizatorzy szczególnie polecają także Leicester Square jako strefę przyjazną rodzinom z dzićmi, gdzie obiecują dodatkowe aktywności dla dzieci oraz występy dziecięcych teatrów i szkół tańca. 

Więcej informacji na temat najbliższej parady znajdzicie na oficlajnej stronie wydarzenia.

 

 

DOBRA RADA: Jeśli nastawicie się, że właśnie wtedy skosztujecie chińskich specjałów, koniecznie zarezerwujcie wcześniej stolik. W ten dzień do Chinatown przybywa rekordowa liczba osób i szukanie wolnego stolika może zająć wielki. A najlepiej zostawcie to na inny termin, bo ceny w tych dniach są też “noworoczne”.

A co, poza tym terminem sprawia, że Chinatown jest świetnym miejscem na wycieczkę z dziećmi? To proste… jest położone blisko dwóch fantastycznych sklepów: Lego i M&M’s World. Koniecznie przeczytaj o nich i skorzystaj z naszej gotowej trasy, by nic nie pominąć!

 


Może Was także zainteresować:

Brick Lane – ulica street art’u i street food’u

Brixton Village – kuchnie świata w jednym miejscu

AutorOla

  1. Fantastycznie! Kiedy byłam w Londynie, nie miałam już czasu na odwiedziny w Chinatown, a szkoda – bo wygląda na bardzo klimatyczne miejsce 🙂

    1. Na pewno. Ja nie przepadam za chińską kuchnią, a i tak uwielbiam to miejsca 🙂 PS: Chińskie „drożdzówki” są pyszne!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *