Dover – co warto zwiedzić z dziećmi

 

Dover to słynny port u wybrzeży południowej Anglii, który oddalony jest od portu Calais we Francji zaledwie o 34 kilometry. To tędy prowadzi najszybsza droga na kontynent – promem lub Eurotunelem. I pewnie większości z Was właśnie z tym kojarzy się to miasto.

Ja chciałabym Was przekonać do zwiedzenia Dover z dziećmi. O ile samo miasto nie należy do najprzyjemniejszych – bardzo tam głośno i tłoczno w związku z bliskością portu i przebiegającą tam autostradą, to atrakcje znajdujące się na słynnych Białych Klifach w Dover są unikatowe i warte odwiedzenia.

Dover oddalone jest od centrum Londynu o 123 km, co czyni je ciekawą lokalizacją na krótki weekendowy wypad poza miasto. Jeśli zaś wybieracie się na Kontynent samochodem (właśnie przez Dover) albo planujecie odwiedzić tym środkiem transportu Londyn, to zachęcam Was do wygospodarowania dodatko dnia lub dwóch, aby móc zobaczyć turystyczne perełki tego miasta.

 

Co należy zobaczyć z dziećmi w Dover?

Port w Dover

Ciągle rozwijający się i tętniący życiem port w Dover jest niezaprzeczalnie pierwszą i najbardziej oczywistą atrakcją tego miasta. Wielkie promy, tysiące samochodów i setki tysięcy ludzi – to robi ogromne wrażenie. Nocowaliśmy w hotelu z widokiem na port, więc mieliśmy czas, aby na spokojnie obserwować jak niesamowity on jest, jak dokładnie zaplanowany jest załadunek promów i jak sprawnie to idzie. Dodatkowo zdumiała nas precyzja z jaką taki ogromny statek manewruje by wydostać się na pełne morze, a potem wrócić do portu.

Port w Dover najlepiej oglądać z góry, wtedy doskonale widać zarówno jego rozmiary, jak i to jakim ważnym elementem transportu on jest. Kolejne dwie atrakcje dodatkowo dadzą Wam właśnie taką możliwość, bo obie znajdują się na klifach położonych tuż przy tym porcie.

 

Zamek w Dover – Dover Castle

Zamek w Dover jest największą twierdzą w Wielkiej Brytanii. Ta średniowieczna budowla z początku XII wieku nadal robi wrażenie wielce majestatycznej i niepokonanej. Nic dziwnego, bo usytuowana jest w idealnym strategicznie miejscu – na szczycie jednego z klifów w Dover, a dokładniej na tym znajdującym się w centrum miasta, tuż przy samym porcie. Widok jaki rozciąga się z tego klifu oraz z samego Zamku (szczególnie z wieży) jest dodatkowym atutem zwiedzania tej atrakcji.

 

 

Zamek w całości dostępny jest dla zwiedzających. Właściwie można go odkrywać wzdłuż i wszerz, bo wszystkie poziomy, pomieszczenia, komnaty i wieże kryją w sobie dodatkowe eksponaty i atrakcje. Będziecie mogli zobaczyć między innymi jak wyglądała ówczesna królewska kuchnia, sypialnia króla czy pomieszczenie gdzie odbywały się wystawne uczty, ale także stróżówkę czy skarbiec.

 

 

Na terenie zamku znajdują się także inne budynki, warte odwiedzenia, jak choćby jedna z najstarszych budowli w Wielkie Brytanii – latarnia morska z I wieku naszej ery i przylegający do niej nieco nowszy Kościół Św. Marii de Castro. Pomiędzy poszczególnymi atrakcjami można poruszać się o własnych siłach lub wybrać przejażdżkę samochodo-pociągiem, który dla dzieci jest atrakcją samą w sobie.

 

 

Oprócz średniowiecznych budynków, dodatkową atrakcją, która również mieści się na terenie Zamku w Dover są sekretne tunele wojenne (Dover Castle’s Secret Tunnels), które są nie lada gratką dla fanów historii, a w szczególności okresu drugiej wojny światowej.
Pierwsze tajne tunele zostały zbudowane pod zamkiem jeszcze w średniowieczu, potem w czasach wojen napoleońskich zostały one znacznie rozbudowane. Oczywiście wykorzystano je także w czasie II Wojny Światowej i temu poświęcone są obecnie dwie wystawy odbywające się w tych sekretnych tunelach:

zwiedzamy-dover-z-dziecmi-zamek Operacja Dynamo – udana akcja ewakuacyjna żołnierzy wojsk brytyjskich, francuskich i belgijskich, która pozwoliła w ciągu 10 dni na transport ponad 338 tysięcy osób z wybrzeża francuskiego do Wielkiej Brytanii.
zwiedzamy-dover-z-dziecmi-zamek Podziemny szpital – bardzo realistycznie odwzorowany wygląd szpitala, który znajdował się w tunelach w czasie II Wojny Światowej.

 

UWAGA! Wejście na obie wystawy, możliwe jest tylko z przewodnikiem i tylko o określonych porach (co 20-30 min), więc może się zdarzyć że będzie trzeba swoje odczekać. Jednak z wyrazu twarzy mojego męża, który jako jedyny z naszej rodziny zdecydował się na zwiedzenia tego miejsca, mogę wywnioskować, że naprawdę warto. Myślę, że będzie to także odpowiednia atrakcja dla nieco starszych dzieci.

 

 

Cena:
Zwiedzanie Zamnku w Dover jest płatne: osoba dorosła 19,40£, dziecko (5-15 lat) – 11,60, bilet rodzinny (2 osoby dorosłe + do 3 dzieci) – 50,40£.
Suma dość pokaźna, szczególnie jeśli jesteście tak jak ja przyzwyczajeni do świetnych, bezpłatnych, londyńskich atrakcji takich jak Muzeum Historii Naturalnej czy Muzeum Nauki, ale i tak będę namawiać Was do odwiedzenia tego miejsca.
Po pierwsze dlatego, że skoro zwiedzać już angielski zamek to tylko ten największy. Po drugie zakupiony bilet uprawnia do skorzystania a parkingu oraz zwiedzania całego terenu zamku i odwiedzania wszystkich miejsc (jak choćby Sekretne Tunele), a także do przejażdżki samochodo-pociągiem nieograniczoną ilość razy. Po trzecie wszystkie te atrakcje są na tyle rozległe i ciekawe, że zwiedzanie z dziećmi tego miejsca zajmie Wam cały dzień, a wspomnienia z takiej wycieczki na pewno zostaną z Wami na zawsze.

Witryna: Dover Castle

Białe Klify w Dover – White Cliffs of Dover

Białe klify w Dover zawdzięczają nazwę oczywiście swojej barwie, która dodatkowo uwydatniona jest jeszcze przez bliskość błękitnego morza oraz soczystej, angielskiej zieleni porastającej górne warstwy klifów. Ci z Was, którzy płynęli kiedyś promem na Kontynent lub odwrotnie, zapewne mieli okazję podziwiać Białe Klify z szerszej perspektywy (ciągną się one na przestrzeni 8 km). Ale czy wiedzieliście, że można także wejść na ich szczyt? Niedaleko Zamku znajduje się wejście na jeden ze szlaków prowadzących przez wierzchołki tych niesamowitych tworów Matki Natury. To niezapomniany spacer z zapierającymi dech w piersiach widokami i dobra okazja do spędzenia rodzinnie ciekawego dnia na świeżym powietrzu.

 

 

Na miejsce najlepiej dojechać samochodem – za parking zapłacicie 3,5£ za samochód osobowy i będzie to jedyna opłata do poniesienia podczas tej wycieczki. Trasa zaczyna się na wysokości portu w Dover i biegnie przez przepiękne tereny na szczycie białych klifów.

 


Pierwszy taras widokowy Białych Klifów w Dover znajduje się już po krótkim (ok. 20-30 minutowym) spacerze. Ale myślę, że tak jak i my będziecie po nim mieli ochotę na więcej. Warto iść dalej, bo w drugiej części spaceru widoki są jeszcze piękniejsze. Kolejna część trasy ciągnie się przez dalsze klify aż do uroczej, białej latarni morskiej, na którą oczywiście można się wdrapać lub na dole skorzystać z klimatycznej kawiarnii. Długość całej trasy liczy około 3 km w jedną stronę.

 

 

UWAGA! Jeżeli chcecie trochę oszukać system 😉 i dostać się od razu do Latarni Morskiej, to istnieje taka możliwość. Należy samochodem pojechać nieco dalej ulicą Upper, aż do ulicy Lighthouse i tam zaparkować. Stamtąd to tylko 10 min spacerem od Latarni Morskiej. Tylko pamiętajcie że wtedy ominą Was przepiękne widoki Białych Klifów na trasie.

 

Oprócz wyznaczonej, głównej ścieżki, cała trasa obfituje w bardziej naturalnie utworzone przez spacerowiczów trasy, dzięki czemu sami będziecie mogli dobrać stopień trudności do Waszych możliwości. Niesamowite jest też to, że krawędź klifów nie jest niczym zabezpieczona, więc tylko od Was będzie zależało jak blisko niej podejdziecie. Ale spokojnie, jeśli obawiacie się o bezpieczeństwo dzieci, to można także wybrać trasę znacznie oddaloną od przepaści.

DOBRA RADA: Istnieje możliwość odbycia tej wycieczki z wózkiem dziecięcym, ale tylko do pierwszego punktu widokowego, gdzie prowadzi w miarę równa, utwardzona ścieżka. Większość osób z małymi dziećmi na tej trasie decyduje się jednak na różnego rodzaju nosidełka aby móc pójść nieco dalej. Myślę, że to dobre rozwiązanie, które pozwoli Wam w pełni skorzystać z tej wycieczki nawet z bardzo małymi dziećmi.

 

 

Przypuszczalny czas trwania spaceru w jedną stronę, organizatorzy określili jako 50 min (3 godziny w obie strony z wizytą w Latarni Morskiej). Nam z małymi dziećmi i z kilkoma przystankami na sfotografowanie tego pięknego miejsca, dojście do Latarni Morskiej i powrót zajęły blisko 5 godzin, po których wszyscy byliśmy naprawdę zmęczeni.

 

 

Spacer ten nie należy do łatwych, szczególnie dla dzieci (lub jeśli musisz nieść swoje dziecko przez więkość trasy 😉 ), bo częściowo prowadzi po kamienistej nawierzchni, raz w dół, raz w górę. Tym bardziej jestem dumna z Naszej pięcioletniej córeczki, która całą trasę pokonała o własnych siłach i na własnych nogach. Młodszy synek wymagał nieco wsparcia na plecach taty, ale dużą część przeszedł także sam. Co prawda na mecie wszyscy padaliśmy z nóg, ale satysfakcja z tak spędzonego dnia była bezcenna. Myślę, że pokonywanie tej trasy przez dorosłego, we własnym, równym tempie byłoby pewnie mniej wyczerpującym zajęciem, ale zwiedzanie z dziećmi nie może mieć przecież samych plusów 😉

Ja uwielbiam takie miejsca, gdzie można obcować z naturą i podziwiać piękne widoki (ale to pewnie wiecie już z moich poprzednich wpisów) dlatego spacer po Białych Klifach umieściłabym na samym szczycie listy atrakcji turystycznych w Dover. Jednak podczas naszego rodzinnego głosowania okazało się, że męska część naszej famili jako numer 1 wybrałaby jednak wcześniej opisany Zamek. Najlepiej więc odwiedźcie obie atrakcje, bo to one są kwintesencją zwiedzania Dover z dziećmi.

Co oprócz tego można zobaczyć w Dover?

St Margaret’s Bay – plaża pod klifami

W czasie przygotowywania się do zwiedzania Dover z dziećmi, natrafiłam na bardzo pochlebne opinie o jednej z tamtejszych plaż – St Margaret’s Bay. Jako że jestem ogromną fanką spędzania czasu nad wodą niezależnie od pogody, postanowiliśmy sprawdzić i to miejsce. Niestety plaża okazała się wielce przereklamowana. Rzeczywiście położona jest w bardzo malowniczym miejscu, bo w bezpośrednim sąsiedztwie Białych Klifów, ale poza tym to najmniej naturalna plaża jaką kiedykolwiek widziałam.

 

 

Nie dość, że jest krótka, więc o spacerowaniu po niej możecie zapomnieć, to w oczy od razu rzuca się wybetonowana ścieżka na wzór promenady, ograniczona zardzewiałą barierką oraz parking samochodowy zlokalizowany prawie na plaży. Proponuję, abyście skorzystali z naszego doświadczenia i nie zawracali sobie głowy tą plażą. Szkoda czasu, który można poświęcić na inne miejsca.

 

Samphire Hoe i Shakespeare Cliff

Samphire Hoe to ciekawe miejsce na spacer, wyjątkowe pod kilkoma względami. Po pierwsze znajdziecie się dosłownie u stóp Białych Klifów a dokładnie klifu Szekspira (będzie nawet możliwość ich dotknięcia 🙂 ). Po drugie jest to miejsce, które powstało poprzez usypanie 4,9 milionów metrów kwadratowych skał (w tym Białych Klifów) wydrążonych podczas budowy Eurotunelu łączącego Wielką Brytanię i Francję. Wcześniej w tym miejscu znajdowały się ciężkie maszyny służące do budowy tunelu, po jej zakończeniu postanowiono odbudować faunę i florę wcześniej znajdującą się tutaj tworząc rezerwat przyrody.

Spacer w tych okolicznościach jest bardzo przyjemny i zupełnie inny niż ten na szczycie Białych Klifów w Dover. Odbywa się bowiem na poziomie tylko nieco wyższym niż morze z pięknymi klifami w tle.

DOBRA RADA: Na początku trasy znajdują się drewniane stoliki – idealne miejsce na poranną kawę lub lunch na łonie natury z przepięknymi widokami. Nawet jeśli nie macie ochoty na dłuższy spacer, możecie przyjechać tu specjalnie na piknik.

 

 

Cały teren zielony otoczony jest dodatkowo betonowym pomostem, na który także można wejść. Jest on nieco wysunięty poza ląd, więc można na nim poczuć siłę morza i usłyszeć chlupot fal pod nogami. Nam udało się stamtąd zobaczyć zarys francuskiego lądu, ponieważ była ładna pogoda. Podobno podczas dużego wiatru dość nietuzinkową i jak dla mnie trochę niebezpieczną atrakcją są morskie fale rozbijające się o betonowy brzeg.

Witryna: Samphire Hoe

 

My wybraliśmy się do Dover na weekend i nie żałujemy, bo było naprawde fajnie. Cały jeden dzień spędziliśmy na Zamku, drugi spacerując po Białych Klifach, do Samphire Hoe wybraliśmy się w dzień wyjazdu. Wycieczka była intensywna, bez wylegiwania się na plaży (bo niestety nie znaleźliśmy żadnej ciekawej), ale także bardzo satysfakcjonująca. Z czystym sumieniem mogę polecić Wam Dover jako miejsce, które warto zwiedzić z dziećmi.

AutorOla

  1. Dover kojarzy mi się tylko z jednym – koniec podróży promem, witaj Elżbieto II 😉 Nie wiedziałam nawet, że można rozpatrywać Dover w kategoriach zwiedzania! Chętnie bym się wybrała na spacer po klifach 🙂

    1. Tym postem chciałam właśnie pokazać, że Dover to coś więcej niż tylko port do którego dopływa prom z Kontynentu. Wielu Polaków przejeżdza tamtędy wielokrotnie nie myśląc o atrakcjach jakie tam na nich czekają. Watro wygospodarować dzień lub dwa białe klify i zamek, bo są super!

  2. Jakie przepiękne widoki! Koniecznie muszę kiedyś odwiedzić to miejsce. Dobrze, że wspominasz o tych wózkach, szkoda byłoby zmarnować okazję na zwiedzenie dalszej wyprawy. Przydatna rada na przyszłość, którą muszę zapamiętać. 🙂

    1. Zwiedzanie z dziećmi jest frajdą, tylko trzeba się do takiej wyprawy trochę lepiej przygotować, żeby poszła gładko. Cieszę się, że mogłam pomóc.

  3. Białe klify Dover to był mój pierwszy kontakt z Wielką Brytanią, kiedy jeszcze o tanich liniach nikomu się nie śniło, na granicy trzepali imigracyjni, a do Anglii podróżowało się autokarem i promem przez Kanał. Ciekawa relacja 🙂

    1. Nadal wiele osób przybywa do Anglii promem. Podróżujący samolotem nie mają możliwości podziwiania tych nieziemskich białych klifów. A warto!

    1. Jak najbardziej możesz wybrać się samochodem. Szczególnie jeśli to miałaby być wycieczka objazdowa po WB. Pamiętaj tylko, że tutaj jeżdzi się po „drugiej” stronie drogi 😉 Jednak jeśli to Londyn miałby być miejscem docelowym, to musisz to dobrze przemyśleć, bo to tutaj każde miejsce parkingowe jest na wagę złota, a nie każdy hotel zapewnia własny parking (warto sie o to dopytać!). Co więcej za wjazd do ścisłego centrum, trzeba zapłacić (obecnie £11.50 za dobę), a następnie jeszcze opłacić parkometr.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *