Museum of London Docklands i Mudlarks Interactive Gallery

 

Zaraz po wizycie w Museum of London postanowiliśmy sprawdzić także jego siostrzane muzeum – Museum of London Docklands, nazywane także Museum of Docklands.

Znajduje się ono w klimatycznym budynku dawnego doku portowego, tuż przy największych wieżowcach w dzielnicy Canary Wharf i jak sama nazwa wskazuje (docklands znaczy okolice doków) opowiada historię londyńskiej dzielnicy portowej i zajmuje się tematyką rozwoju żeglugi po Tamizie.

 

 

Muzeum nie należy do największych, a dodatkowo jego usytuowanie poza ścisłym centrum Londynu sprawia, że nie cieszy się ono tak wielką popularnością wśród turystów jak wcześniej odwiedzane przez nas muzea. Dzięki temu jest tam bardzo kameralnie, spokojnie i cicho.

Podobnie jak siostrzane Museum of London, jest to muzeum w starym, dobrym stylu, gdzie większość eksponatów znajduje się w gablotach. Wszystko oczywiście świetnie utrzymane i ciekawie przedstawione. Ale na szczęście w odróżnieniu od wyżej wspomnianego muzeum tutaj pamiętano o rodzinach z dziećmi i przygotowano dla nich kilka atrakcji.

Po pierwsze na każdym piętrze Museum of Docklands znajdziecie mniejsze i większe, zazwyczaj drewniane zabawki dla dzieci, które dadzą Wam – rodzicom, nieco czasu na zatrzymanie się przy eksponatach w gablotach. To miły akcent, który znacznie ułatwi Wam zwiedzanie tego muzeum z małymi dziećmi. Ale…

 

Największą atrakcją dla dzieci jest Mudlarks Interactive Gallery

Jest to spore pomieszczenie, stworzone z myślą o najmłodszych osobach odwiedzających muzeum. Znajdują się tam bardzo pomysłowe zabawki i interaktywne wystawy, które idealnie wpasowują się w Museum of London Docklands ponieważ pozostają w tematyce żeglugi i transportu towarów.

 

 

UWAGA! To miejsce dla najmłodszych dzieci. Na stronie znajdziecie informację, że dla dzieci od 0 do 8 lat. Moim zdaniem idealnie sprawdzi się do maxymalnie lat 5-ciu może 6-ciu. Dodatkowo, część z miękkimi atrakcjami w stylu ”małpi gaj” przeznaczona jest dla dzieci, które nie przekroczyły 1 metra wzrostu.

Zabawa w tej interaktywnej galerii jest bezpłatna, ale należy nabyć darmowy bilet. Można poprosić o niego przy wejściu do muzeum lub zamówić on-line przez oficjalną stronę UWAGA! codziennie już od godziny 19.00 można rezerwować bilety na kolejny dzień.  Bilet uprawnia do jednorazowej 30 minutowej wizyty.

 

Mudlarks Gallery to miejsce nowoczesne i ciekawe, dla którego warto przyjechać z małymi dziećmi do Museum of London Docklands. A jeśli mieszkacie w okolicach Canary Wharf, to idealna alternatywa dla placu zabaw, szczególnie w czasie deszczowych dni.

Jeśli zaś będziecie w tej okolicy w ciągu słonecznego dnia koniecznie odwiedźcie z dziećmi także Mudchute Park and Farm – największą farmę ze zwierzętami w Londynie.

 

Lokalizacja:

No.1 Warehouse, West India Quay, Canary Wharf, London E14 4A

Najłatwiej dojechać tam

  • metrem wysiadając na stacji Canafy Wharf (linia Jubilee)
  • lub moją ulubioną kolejką DLR wysiadając na stacji Poplar lub Canary Wharf.

 

Godziny otwarcia:

  • codziennie od 10.00 do 18.00

 

Cena: za darmo

Witryna: Museum of London Docklands

 


Może Was także zainteresować:

Kolejka linowa w Londynie – Emirates Cable Car

Greenwich Park – piękny park we wschodnim Londynie

 

AutorOla

  1. Bardzo dziękuję. Już układam harmonogram, z kolejką, bez Oka. Myśl o staniu w ogonku do czegokolwiek jest mi wstrętna – ot, taki stary nawyk. I koniecznie z Chinatown, marzenie wnuka (Jest prawdziwe? Takie jak na filmach?) Zjemy tam kolację. Opisywane przez Panią Brixton jest niestety dość daleko, a też chętnie bym obejrzała. M

    1. Hahaha…tutaj kolejki i tłok to chleb powszedni. 😉 Na szczęście zazwyczaj wszystko jest dobrze zorganizowane i nie trzeba w nich stać godzinami.
      Co do Chinatown koniecznie idźcie – bo jest super. Moja rada jest taka: najlepsze jedzenie podają tam w najgorzej wyglądających knajpkach. 😉

  2. Pani Olu!
    Zaczytuję się w Pani postach i wpadam w coraz większą rozpacz. Tyle miejsc do ogarnięcia i tylko 4 dni z kawałkiem.
    W dodatku prawdopodobnie nie wrócę już do Londynu (wiek i czas, który się okropnie kurczy).
    To muzeum będziemy mieli pod domem, no, prawie, więc chętnie zajrzę. Jesteśmy „muzealni”, wnuk 17 letni chętnie mi towarzyszy, ale też chcemy złapać genius loci tego niezwykłego miasta. Gdzie Pani zdaniem szukać tego ducha, gdzie mogę poczuć atmosferę, którą zapamiętam na długo? Jakaś chwila spokoju, zadumy, niezwykłości? W Katedrze, w Opactwie Westminsterskim, nad Tamizą?
    Będziemy mieszkać nad samą rzeką, naprzeciwko Greenwich. Spacer na tamten brzeg będzie naszym pożegnaniem z Londynem, przed wylotem.

    1. Pani Mario, dla mnie takim miejscem jest spacer wzdłuż Tamizy (od London Eye do Tower Brigde – http://zwiedzamylondyn.pl/spacer-wzdluz-tamizy/), trudno powiedzieć żeby to miejsce było oazą spokoju, bo jest tam raczej gwarno, ale to podczas niego można poczuć,że rzeczywiście zwiedza się Londyn.
      Jeśli chodzi o coś dla ducha, to mogę polecić koncerty organowe w Katedrze Św. Pawła (odbywają się prawie w każdą niedzielę)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *