Muzeum Zabawek i Gier w Londynie (V&A Museum of Childhood)

 

Muzeum Zabawek i Gier to jedna z mniej znanych atrakcji dla dzieci w Londynie i szczerze powiedziawszy przygotowując ten post miałam spory problem z oceną tego miejsca. Na szczęście blog ma charakter subiektywny i dlatego mogę Wam napisać jak to naprawdę było podczas naszej wycieczki do tego miejsca.

Wchodząc tam pomyślałam: Nuuuuudaaaaa! Zaraz będzie trzeba uruchomić plan B (którego na marginesie nie mieliśmy). Po wizycie w takich muzeach jak Muzeum Nauki (Science Museum) czy Muzeum Historii Naturalnej (Natural History Museum) to miejsce wydało mi się mało ciekawe, wręcz przestarzałe.

 

 

Zaraz po wejściu naszym oczom ukazały się gabloty, a w nich zgromadzone zabawki i gry z różnych okresów i lat. Od razu przyszło mi na myśl, że ja chętnie przyjrzę się takim eksponatom, ale moje dzieci (wulkany energii i nietuzinkowych pomysłów) już nie koniecznie. Dodatkowo mała ilość oświetlenia, a wręcz półmrok jaki tam panuje sprawił, że poczułam się tam sennie i mało komfortowo (pamiętacie laleczkę Chucky? 😉 ).  Ale tu przecież nie chodzi o moje odczucia, tylko o zwiedzanie Londynu z dziećmi.

DOBRA RADA: Do tego muzeum najlepiej wybrać się w ciągu dnia, gdy na zewnątrz jest jeszcze jasno. Unikniecie wtedy oglądania eksponatów przy niewystarczającym świetle.

Na szczęście chwilę później okazało się, że Muzeum Zabawek i Gier przygotowało dla dzieci wiele interaktywnych atrakcji, stanowisk do kreatywnej zabawy, miejsc z grami planszowymi i oraz wiele innych niespodzianek, które można odkrywać godzinami. Są one umiejscowione między gablotami, dzięki czemu rodzic może podziwiać zgromadzone tam eksponaty, a dzieci tuż obok mogą bawić się dowoli.

Oczywiście nie spodziewajcie się tam takich technologii jak we wcześniej wspomnianych muzeach. Od razu widać, że to muzeum nie jest tak dofinansowane jak Muzeum Nauki (Science Museum) czy Muzeum Historii Naturalnej (Natural History Museum). Jednak dla dzieci nie jest to przecież najważniejsze.

 

Na parterze znajdziecie duży hol, a na nim stoiska z zabawkami do zakupienia (niestety raczej wątpliwej jakości) oraz barek w którym można coś przegryźć i napić się herbaty. Istnieje tutaj także możliwość wypożyczenia różnych gier z informacji.

 

Na kolejnym piętrze, oprócz gablot z eksponatami, znajdują się między innymi przyjemne bujane koniki, sensoryczna ścianka oraz interaktywna atrakcja z kolorowymi światłami, które dzieci mogą zmieniać wedle uznania. Oprócz tego na wyznaczonych stolikach odbywają się zajęcia plastyczno-kreatywne w których mogą uczestniczyć dzieci wraz z rodzicami.

 

Ostatnie piętro jest w większości poświęcone grom towarzyskim, których na marginesie jesteśmy fanami. Między gablotami rozstawione są stoliki z nadrukowanymi planszami do różnych gier, wystarczy tylko usiąść i dobrze się bawić. Na tym piętrze znajduje się też piaskownica, z nieco małą ilością piasku ;), która i tak cieszy się dużym powodzeniem. To pewnie dlatego, że w Londynie piaskownica jest raczej rzadko spotykaną atrakcją na placach zabaw. Tutaj także znajduje się imponująca kolekcja domków dla lalek, która zdumiewa detalami i jakością wykonania.

 

 

Niezaprzeczalnym plusem tego muzeum jest to, że nie jest ono tak popularne jak wcześniej odwiedzane przez nas miejsca, w związku z czym nie panuje w nim przesadny tłok i komfortowo można korzystać ze wszystkich atrakcji.

 

 

Lokalizacja:

Cambridge Heath Rd, London E2 9PA

Dojedziecie tam linią metra Central (stacja Bethnal Green).

 

Godziny otwarcia:

Codziennie 10.00 – 17.45.

 

Cena:

Za darmo

 

Witryna: Museum of Childhood

 

 

Reasumując Muzeum Zabawek i Gier jest bardzo dobrym miejscem na rodzinną wycieczkę. Co prawda raczej nie znajdzie się ono na mojej liście turystycznych atrakcji Londynu (dla osób które zwiedzają go w weekend), ale jeśli mieszkacie w Londynie, albo jeśli widzieliście już sztandarowe zabytki i atrakcje z dziećmi, to miejsce jest godne polecenia i mogę z całą pewnością stwierdzić, że będziecie się tam dobrze bawić.

 

Nasze dzieci były zachwycone tym miejscem i chętnie brały udział w kreatywnych zabawach, a nawet ku mojemu zdziwieniu z zaciekawieniem oglądały zabawki znajdujące się w gablotach. W rezultacie wszyscy wyszliśmy zadowoleni i usatysfakcjonowani. Nie od dzisiaj wiadomo, że szczęśliwe dzieci to szczęśliwi rodzice!

 

Aby dowiedzieć się co jeszcze możecie odwiedzić w okolicy zapraszam na moją gotową trasę – w niedalekiej odległości od Muzeum Zabawek i Gier w Londynie znajduje się miejsce gdzie możecie zjeść coś smacznego – ulica Brick Lane.

 

AutorOla

1 komentarz

  1. Byliśmy w tym muzeum i nam się podobało! Faktycznie oświetlenia mogłoby być więcej, ale całość pomimo że nie jest super nowoczesna to spędziliśmy tam super kilka godzin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *