Zwiedzamy Londyn z wózkiem dziecięcym.

 

My ten etap mamy już za sobą. Na szczęście… bo ostatnie miesiące wycieczek z wózkiem sprowadzały się do pchania pustego pojazdu przez większość czasu w oczekiwaniu na 30 minutową drzemkę  młodszego synka, która mogła nigdy nie nadejść.

 

Zwiedzanie z wózkiem dziecięcym ma oczywiście swoje plusy. Chociażby to, że wszystkie “najpotrzebniejsze rzeczy” i prowiant jadą sobie wtedy spokojnie w wózkowej torbie, a nie tak jak teraz u nas, są dźwigane na plecach.

Poza tym istnieją dzieci, które odmawiają długiego chodzenia, a świat lubią oglądać właśnie z perspektywy siedzącej. W takim przypadku wózek dziecięcy wydaje się być niezastąpioną opcją, która pozwala na rodzinne odwiedzenie ciekawych miejsc, nawet jeśli łączy się to z dłuższym spacerem.

Nie zapominajmy także o maluszkach, dla których jest to jedyny środek transportu, bo tylko gondola zapewnia prawidłowe ułożenie ciała podczas całodniowego wyjścia.

 

Tak czy inaczej, jeśli przyjeżdżacie do Londynu z małymi dziećmi, to zapewne będziecie musieli zabrać ze sobą także wózek. Dlatego przeczytajcie kilka przydatnych informacji na temat teoretycznego i praktycznego poruszania się środkami transportu po Londynie z wózkiem dziecięcym.

 

Autobusy w Londynie

  • Wszystkie autobusy w Londynie są niskopodłogowe. Kierowca może (i zazwyczaj zrobi to bez konkretnej prośby) obniżyć pojazd aby zapewnić łatwiejsze wejście lub wyjście z niego osobom na wózkach inwalidzkich i z wózkami dziecięcymi.

 

  • Każdy autobus posiada specjalne miejsce dla wózków w środkowej części pojazdu, można dostać się do niego przednimi drzwiami (ale wtedy czeka was przepychanie się między dwoma rzędami siedzeń) lub jeśli posiadacie szeroki wózek (na przykład podwójny) możecie wsiąść środkowymi drzwiami. W takim przypadku trzeba jednak zapytać kierowcy o zgodę – w praktyce poinformować go o tym.

 

 

  • PIERWSZEŃSTWO W AUTOBUSIE:

UWAGA! Osoby na wózkach inwalidzkich mają ZAWSZE pierwszeństwo do wyznaczonego miejsca przed dziećmi w wózkach.

W praktyce oznacza to, że jeśli znajdujecie się już w środku i do autobusu chce wsiąść osoba korzystająca z wózka inwalidzkiego, musicie ustąpić jej miejsca. Czasami wystarczy nieco się przesunąć, jeśli to nie wystarczy możecie zostać poproszeni o wzięcie dziecka na ręce i złożenie wózka.

Wszystko dobrze, ale co w momencie gdy nie ma takiej możliwość, bo dziecko śpi lub wózek się nie składa? Z doświadczenia wiem, że lepiej nie budzić śpiącego niemowlęcia, szczególnie, gdy usnęło tuż przed wejściem do autobusu. W takie sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest niestety opuszczenie autobusu i poczekanie na następny, bo miejsce MUSI zostać zwolnione. Jeśli zdecydujecie się (nieco z przymusu) na takie rozwiązanie to kierowca autobusu wystawi Wam tymczasowy bilet, dzięki któremu uniknięcie podwójnej opłaty za przejazd.

 

  • SAFETY FIRST:

Jest jeszcze jedna sytuacja o której warto wspomnieć. Zapewne słyszeliście o zamiłowaniu Brytyjczyków do ustalania przeróżnych przepisów dotyczących bezpieczeństwa. Jeśli kierowca uzna, że Twoje wejście do autobusu z wózkiem naraża Was lub innych pasażerów, może odmówić Wam przejazdu swoim autobusem.

W jakich przypadkach może się to zdarzyć? Przede wszystkim gdy jesteś kolejną mamą lub kolejnym tatą na pokładzie. W większości londyńskich autobusów jest miejsce dla dwóch wózków dziecięcych lub jednego wózka inwalidzkiego i jednego wózka dziecięcego. Jeśli będziecie chcieli wejść do autobusu jako Ci trzeci możecie spodziewać się, że kierowca poprosi Was o poczekanie na kolejny autobus.

Wszystko wydaje się dość klarowne i sensowne, tym bardziej, że londyńskie autobusy jeżdżą dość często. Ale co jeśli okaże się, że taka sytuacja zdarzy się w kilku kolejnych nadjeżdżających autobusach, a do tego właśnie zaczęło lać? Można mieć jedynie nadzieję, że akurat Was to nie spotka.

DOBRA RADA: Na oficjalnej stronie TfL możecie sprawdzić za ile dokładnie minut przyjedzie kolejny autobus (lub inny środek transportu). Wystarczy posiadać telefon z internetem i znać nazwę przystanku na którym czekacie. Znajdziecie go bez problemu na każdym przystanku autobusowym. 

 

  • PRZEJAŻDŻKA DOUBLE-DECKER’EM:

Kto nie zna czerwonych, londyńskich double-decker’ów, które są jednym z najbardziej rozpoznawalnych na świecie symbolem Londynu. A jeśli upolujecie miejsca w pierwszym rzędzie na górze, może to być ciekawe przeżycie i atrakcja sama w sobie.

 

Jeśli wybraliście się na wycieczkę po Londynie z wózkiem i chcecie przebyć podróż na wyższym pokładzie double-decker’a, to po prostu złóżcie go i odłóżcie na miejsce przeznaczone dla bagaży. Z wolnymi rękami łatwiej będzie się wdrapać na górę.

 

METRO – najważniejszy środek transportu w Londynie 

  • Uwielbiam londyńskie metro, szczególnie przy zwiedzaniu jest ono niezastąpione. Przetransportuje Was szybko, bez korków, bez konieczności szukania miejsca parkingowego i właściwie w każdy ważny punkt Londynu.
  • Miejsca przeznaczone dla wózków dziecięcych znajdują się prawie we wszystkich liniach metra – wyjątkiem są Central, Waterloo & City i Bakerloo (nie oznacza to jednak, że nie może jeździć tymi liniami z wózkiem). 
  • Do takich miejsc pierwszeństwo mają osoby na wózkach inwalidzkich, więc w razie konieczności należy je udostępnić. Na szczęście takich wyznaczonych miejsc jest dużo więcej niż w autobusach, więc jest mniejsze prawdopodobieństwo, że taka sytuacja się Wam się przytrafi.

 

  • MIND THE GAPsłynne przerwy między wagonami metra, a peronami nie są wcale takie straszne, jak mogłoby Wam się wydawać. Bez problemu poradzicie sobie z nimi podczas wsiadania i wysiadania z pociągu.

 

 

  • WINDY NA STACJACH METRA:

    • Wiele stacji posiada windy, więc na nich nie będziecie musieli martwić się o dźwiganie wózka po schodach. Dokładną mapę z oznaczeniem udogodnień dla wózków znajdziecie na oficjalnej stronie TfL.
    • W praktyce może jednak nie okazać się to takie łatwe. Dotyczy to starszych stacji lub tych z dużą ilością przecinających się tam linii. Przykładem może być stacja King’s Cross St. Pancras, na której przecina się aż 6 linii (zdjęcie rozkładu wind powyżej). Jak widzicie, żeby dotrzeć na powierzchnię z peronu linii Piccadilly trzeba skorzystać aż z trzech wind. Dodatkowo wcale nie znajdują się one blisko siebie i pomiędzy każdą z nich trzeba przejść jeszcze kilkadziesiąt metrów. Na szczęście oznaczenia na stacjach londyńskiego metra są tak czytelne, że nawet początkujący podróżnicy poradzą sobie z tym zadaniem.
    • Jeśli na stacji nie ma windy, to możecie poprosić o pomoc kogoś z obsługi, kto powinien Wam pomóc we wniesieniu lub zniesieniu wózka z dzieckiem na peron. W praktyce wcale nie łatwo znaleźć taką osobę, która nie jest w tym momencie zajęta czymś innym. Dużo szybciej jest poprosić któregoś ze współpodróżujących o taką przysługę.

 

TRAMWAJE WODNE – transport rzeczny po Tamizie

  • Do tramwaju wodnego dotrzecie bez problemu nawet z wózkiem. Platformy prowadzące na przystań są pozbawione schodów, więc nie ma mowy o dźwiganiu wózka po stopniach.
  • Do środka tramwaju możecie wjechać wózkiem, ale w czasie podróży musi on być ustawiony w środkowym przejściu, tak aby nie tarasował drogi ewakuacyjnej. Nie jest to żaden problem, bo zawsze możecie wziąć dziecko na ręce i udać się na miejsce z lepszym widokiem.

 

TAKSÓWKI I PRZEWÓZ OSÓB

  • W Londynie spotkacie zarówno licencjonowane taksówki (najczęściej są to czarne, kojarzone na całym świecie właśnie z Londynem hackney cab), jak i prywatne przewozy osób, a także oczywiście Uber’a.
  • Sami wiecie najlepiej czy Wasz wózek zmieści się do bagażnika standardowego samochodu. Jeśli jest naprawdę duży możecie zamówić taksówkę z większym bagażnikiem.

 

  • FOTELIK SAMOCHODOWY W LONDYŃSKIEJ TAKSÓWCE
    • W taksówkach dziecko powyżej 3 lat może (pod pewnymi warunkami) podróżować bez fotelika, niestety w związku z tym większość przewoźników w ogóle zrezygnowało z oferowania go podróżującym z dziećmi.
    • Według przepisów jeśli fotelik samochodowy dla dziecka nie jest dostępny w taksówce lub przewozie osób, to dziecko powyżej 3 roku życia może korzystać z takiego transportu pod warunkiem, że siedzi na tylnym siedzeniu zapięte pasami bezpieczeństwa dla dorosłych. Dziecko poniżej 3 lat powinno podróżować bez zapiętych pasów także na tylnym siedzeniu.

 

  • Więcej informacji na temat przepisów dotyczących fotelików dziecięcych w UK znajdziecie na oficjalnej stronie.

 

KOBIETY W CIĄŻY:

  • W samochodzie, w tym także w taksówce kobiety w ciąży muszą zapinać pasy bezpieczeństwa, chyba że lekarz zaleci inaczej.
  • Wyciągając rękę w stronę ciężarnych poruszających się komunikacją miejską w Londynie Transport of London przygotował specjalne broszki, które poprzez napis: baby on board mają informować współpodróżujących o tym że kobieta jest w ciąży. Taką plakietkę można zamówić poprzez formularz on-line lub kontaktując się z obsługą klienta pod numerem 0343 222 1234.
  • W praktyce, myślę że jedna taka plakietka to za mało 😉 Należałoby okleić sobie cały brzuszek, żeby mieć większe prawdopodobieństwo na zwolnienie miejsca. Zawsze można jednak zwrócić się o ustąpienie miejsca osobiście.

 

DOBRA RADA: Aby łatwiej zaplanować Waszą podróż z dzieckiem w wózku skorzystajcie z wyszukiwarki połączeń dostępnej na oficjalnej stronie TfL. Nie zapomnijcie w ustawieniach zaznaczyć, że zależy Wam na trasie bez schodów.

 

Mam nadzieję, że wpis pozwoli Wam na zaplanowanie swojej rodzinnej podróży po Londynie z wózkiem dziecięcym. Warto poświęcić chwilę jeszcze w domu na wybranie najdogodniejszej dla Was trasy, tak by podczas zwiedzania nie tracić na to czasu i nerwów.

 


Może Was również zainteresować:

Jak zwiedzać z dziećmi by nie zwariować?                                    Zwiedzanie z dziećmi to sztuka kompromisu!

 

AutorOla

  1. To ja się odniosę do tych ciężarnych i obklejania brzuszków plakietkami: dwa razy byłam w ciąży, obie ciąże od początku do końca w Londynie, przez pierwszą ciążę pracowałam do ósmego miesiąca i jeździłam do pracy autobusem i metrem, w różnych godzinach, bo pracowałam na zmiany. W trakcie drugiej ciąży już nie pracowałam, ale też nie siedziałam w domu i przynajmniej w weekendy używałam środków komunikacji miejskiej. Ani razu nie zdarzyło mi się, żebym stała w autobusie lub w metrze (chyba, że świadomie odmówiłam podnoszącym się osobom, bo na przykład jechałam jedną stację), począwszy od mniej-więcej piątego miesiąca, który przypadał na okres zimowy za każdym razem, więc okres kurtkowy i mogło nie być widać, że jestem w ciąży. Na palcach mogłabym policzyć przypadki, kiedy musiałam poprosić o miejsce, bo najczęściej było tak, że jak tylko wchodziłam do wagonu/autobusu to podnosiły się conajmniej dwie osoby. Zresztą – kiedy jeżdżę z dziećmi (4 i 6 lat) to też często się zdarza, że ludzie ustępują nam miejsca, choćby dziś. Więc sugerowałabym nie dramatyzować, kultura w londyńskiej komunikacji jest naprawdę na wysokim poziomie.

    1. Bardzo dziękuję za tak wyczerpujący komentarz 🙂 Cieszę się, że ma Pani tak miłe doświadczenia z londyńską komunikacją.
      My na nasze wycieczki w 90% jeździmy komunikacją i szczerze powiedziawszy rzadko ktoś nam ustępuje, a też mam dzieci 4 i 6 lat. Rozumiem, to bo dzieci są już na tyle duże, że mogą przetrwać trzymając się poręczy. Ale zaczęliśmy naszą londyńską przygodę jak synek miał 2 i pół roku i wtedy takie miejsce było na wagę złota.
      Co do kobiet w ciąży to sama nie byłam w tej sytuacji w Londynie, ale zrobiłam mały research wśród koleżanek, które podróżowały w ciąży metrem i nie wspominają tego najlepiej. Ludzie udają, że są zaczytani lub zasłuchani i że nie zauważają kobiety z brzuszkiem. Spotkałam się tez z tłumaczeniem, że czasami ludzie w metrze boją się źle ocenić sytuację, tzn. wolą nie pomylić ciąży z nadwagą i dlatego nie zwalniają miejsca. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *