West Bay – czyli serialowy Broadchurch

 

Pomysłodawcą tej wycieczki był mój mąż (tak, prosił bym to napisała 😉 ). Gdy usłyszał, że będziemy w hrabstwie Dorset od razu zaplanował jeden dzień w miasteczku West Bay. To tam kręcono większość scen serialu Broadchurch i to właśnie tam znajduje się przepiękny klif będący tłem dla wydarzeń z pierwszej serii tej angielskiej produkcji.

 

Broadchurch – angielski serial kryminalny z pięknymi widokami w tle

 

Na serial pod tytułem Broadchurch trafiliśmy zupełnie przypadkiem. W czasie wieczornego, odmóżdżającego przerzucania kanałów pojawił się program, w którym rzesza fanów wspomnianej produkcji zachwalała trzecią serię ich ulubionego serialu. Postanowiliśmy sprawdzić, czy angielska twórczość może dorównać kasowym amerykańskim odcinkowcom.

 

Akcja pierwszego sezonu oparta jest na śmierci chłopca Danny’ego Price’a, którego ciało zostaje znalezione na plaży. Śledztwo w sprawie morderstwa prowadzone jest przez dwójkę detektywów, granych przez Olivię Colman i Davida Tennanta. Podczas dochodzenia wychodzą na jaw kolejne tajemnice mieszkańców seriawego Broudchurch, co ma ogromny wpływ na codzinne życie spokojnego jakby się wydawało nadorskiego miasteczka. 

 

Przyznam się Wam, że Broudchurch wciągnął nas od razu…no może po drugim odcinku. Być może po prostu trafiliśmy na coś, co w tamtej chwili było dla nas najbardziej interesujące czyli serial, którego atmosfera jest iście brytyjska, który pokazuje mentalność ludzi z małego angielskiego miasteczka, a przy okazji ma ciekawą kryminalną fabułę i chce się go oglądać odcinek po odcinku.

W kilka wieczorów nadrobiliśmy dwie serie z minionych lat oraz trzecią z 2017 roku. Na marginesie, to niestety już ostatnia seria i kolejne nie będą już nagrywane. 🙁

 

Serial Broudechurch chwalony jest dokładnie za to, co nas w nim zachwyciło, czyli intrygujący klimat, ciągłe zwroty akcji i napięcie niesłabnące aż do ostatniego odcinka. Co ciekawe, doczekał się on nawet amerykańskiego remake’u pt. : “Gracepoint”, który jednak nie zbiera już tak pochlebnych opinii.

 

Jeśli jeszcze go nie oglądaliście to szczerze go polecam, tylko ostrzegam: przygotujcie się na zarywanie kilku wieczorów/nocy, bo Broudechurch potrafi wciągnąć.

A oto kilka kadrów dla fanów serialu Broadchurch. Poznajecie te miejsca?

 

Mapa:

 

West Bay – malownicze miasteczko czyli serialowy Broadchurch

Miasteczko West Bay nawet przez sukcesem serialu Broadchurch było ciekawą atrakcją turystyczną w hrabstwie Dorset ze względu na swoje przepiękne położenie. Pomiędzy dwoma imponującymi klifami znajduje się mały port, a wokół niego małe miasteczko-kurort.

 

Założę się,że nawet jeśli nie jesteście fanami serialu Broadchurch to również docenicie piękno tego miejsca oraz atrakcje jakie przygotowało dla dzieci oraz ich rodziców.

 

Plaża w West Bay

Cóż, plaża jest kamienista niestety. Na szczęście kamienie maleją w miarę zbliżania się do morza, więc spacer po brzegu jest bardzo przyjemny.

Niestety podczas naszej wyzyty na plaży baaardzo wiało. Mam wrażenie, że było tak nie tylko ze względu na pochmurny dzień w jaki tak trafiliśmy. Fani serialu Broudchurch wiedzą, że tam zawsze wieje 😉

Dlatego po szybkiej kąpieli (nasze dzieci nie odpuszczą żadnej okazji do zabawy w falach) udaliśmy się na dalsze zwiedzanie, tym razem miasteczka.

UWAGA! Najlepszy widok na plażę oraz klify i tym samym idealne miejsce na pamiątkowe zdjęcie znajduje się na końcu molo w West Bay.

 

Spacer po klifach w West Bay

Tak jak pisałam wcześniej, West Bay położone jest pomiędzy dwoma, przepięknymi klifami. Na każdy z nich można się wspiąć. Piszę wspiąć, bo droga na szczyt nie należy do najłatwiejszych – jest dość stromo i ślisko. Ale widok jaki rozpościera się z góry wynagrodzi Wam trudy tej wspinaczki.

UWAGA! Po szczytach obu klifów można także spacerować. Prowadzą tamtędy szlaki, które są kolejną atrakcją wartą polecenia. 

 

Łowienie krabów w West Bay

Łowiących kraby w West Bay spotkacie na każdym kroku, dosłownie na każdym. Wielu ludzi, całymi rodzinami ustawia się wzdłuż portu oraz na molo by zapolować na najładniejsze okazy krabów oraz spędzić czas na świeżym powietrzu.

Ja pierwszy raz widziałam jak łowi się kraby i nie jestem w 100% pewna, czy profesjonalnie to opiszę, ale z naszej perspektywy wyglądało to tak:

  • Do specjalnego koszyczka z siatki wkłada się przynętę w postaci małych rybek i delikatnie wrzuca się ją do morza (najlepiej w największe glony) i po kilku minutach sprawdza się jej zawartość.
  • O dziwo takie kraby łowi się (chyba) łatwo, bo co chwilę ktoś wyciągał kolejne sztuki tych skorupiaków z morza. Jednak nie wszystkie nadają się do konsumpcji, te za małe trafiają z powrotem do morza.
  • Dorosłe okazy zbierane są do wiaderka z wodą morską, a następnie zanoszone do domu, gdzie są głównym składnikiem przepysznych potraw.

Jako, że w naszej rodzinie nikt nie pała pasją wędkarską, a przyrządzenie potrawy z kraba byłoby dla mnie ogromnym wyzwaniem, postanowiliśmy wybrać się na degustację tego przysmaku do pobliskich knajpek w West Bay.

 

Owoce morza w West Bay – czyli co warto zjeść podczas wycieczki

W West Bay będziecie mogli wybierać spośród ogromnej ilości knajpek oferujących przeróżne potrawy. Ale jest to także zagłębie restauracji serwujących owoce morza w przeróżnych, czasem zaskakujących postaciach.

 

Oczywiście nie sposób spróbować ich wszystkich podczas jednodniowej wizyty. 🙁 My zdecydowaliśmy się na małą knajpkę ze stolikami na zewnątrz, znajdującą się nieopodal portu o nazwie Rachel’s. Wszystko co tam spróbowaliśmy było pyszne, świeże i baaardzo godne polecenia.

 

UWAGA! Rachel’s dania lunchowe, czyli owoce morza serwuje tylko między 12.00 i 15.00 i mają bardzo ograniczoną ilość stolików. Czasami może więc się zdarzyć, że będziecie musieli poczekać kilka minut na swoją kolej. Ale i tak warto!

 

Zajrzyjcie na Nasz Instagram – zwiedzamylondynzdziecmi:

 

Dla mnie punktem kulminacyjnym jednodniowego pobytu w West Bay były włąsnie przepyszne owoce morza, dzieci najbardziej rozkoszowały się plażą (mimo, że pogoda nie rozpieszczała), a mój mąż odkrywaniem kolejnych miejsc uchwyconych w serialu Broudchurch. Jak widzicie każdy znalazł tam coś dla siebie. Dlatego zachęcam Was do wizyty w tym miejscu.

 

Podczas naszych wycieczek najbardziej lubię odkrywanie tych wszystkich ciekawych miejsc, w których nas jeszcze nie było. Zróżnicowanie wybrzeża w hrabstwie Dorset jest imponujące. Znajdziecie tam zarówno piaszczyste plaże jak w Bournemouth, jak i wapienne klify o niespotykanych kształtach jak Durdle Door, a także malownicze miasteczka takie jak West Bay. Jestem bardzo szczęśliwa, że możemy odkrywać te miejsca wraz z naszymi dziećmi i ich dziecięcą radością. To ona jest naszym osobistym napędem przy planowaniu kolejnych wypraw.

AutorOla

    1. Ooooo….dzięki za cynk. To miejsce wygląda super. Co prawda już byliśmy w tej części angielksiego wybrzeża, ale nie zaszkodzi tam jeszcze wrócić 🙂

  1. Wow, ale świetna wycieczka 🙂 Klify w serialowym Broadchurch są naprawdę piękne. Zawsze zwracał moja uwagę budynek policji 🙂
    Sama piszę serię wpisów o amerykańskich, serialowych miasteczkach, ale niestety, moje wyprawy są czysto internetowe… 😉

    1. Jak to zwykle bywa jeśli chodzi o telewizyjną fikcję, serialowy bydynek policji w rzeczywistości wcale nie jest budynkiem policji… tylko apartamentami. Ale ciekawie jest zobaczyć to wszystko z perspektywy fana serialu. Cieszę się, że tam dotarliśmy 🙂

      No i życzę Ci, żebyś i Ty dotarła do ulbionych miasteczek z opisywanych przez siebie seriali. Dobry reaserch już masz, a to już połowa sukcesu!

  2. Uwielbiam ten serial! Ma taki niesamowity angielski klimat 😉 No i te cudowne widoki ❤️. Kręcą mnie klify i kamieniste plaże. Nawet ten wiatr mi się podoba 😉 Marzy mi się wycieczka po hrabstwie Dorset!

  3. Zaciekawiłaś mnie tym serialem:) Poza tym miejsce przepiękne. W ogóle marzy mi się wycieczka po UK, bo tam wiele fajnych rzeczy do zobaczenia. Uwielbiam klimat takich małych miasteczek:) Tylko szkoda, że tam tak drogo, szczególnie, że ja bym chciała tak na bogato pojechać 🙂

    1. Niestety ceny nie są najłaskawsze 😉 Chociaż uważam, że można ogarnąć taką wycieczkę tak, żeby nie zbankrutować. Najdroższe są oczywiście noclegi i transport, ale większość dodatkowych atrakcji jest jednak za darmo. 🙂

    1. Mam wrażenie, że całe angielskie wybrzeże jest nietypowe i bardzo zróżncowane. Wystrczy pojechać kilka mil (lub kilomentrów ;)) dalej by krajobraz zminił się nie do poznania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *